środa, 21 czerwca 2017

Depilacja laserowa pach LightSheer Duet w Depicenter.

Jakiś czas temu pokazywałam Wam na blogu relację z wykonania zabiegu laserowej depilacji nóg LightSheer Duet. Depilacją byłam na tyle zachwycona, że skusiłam się również na zabieg laserowej depilacji pach. Jak wiadomo pachy to wyjątkowo wrażliwe i delikatne miejsce. W moim przypadku, za każdym razem gdy, goliłam pachy zwykłą maszynką, w efekcie otrzymywałam podrażnioną i zaczerwienioną skórę.

Moje nogi zabieg depilacji odebrały bardzo łagodnie, mogłam od razu po wyjściu z gabinetu Depicenter eksponować gładkie nogi bez obawy o jakiekolwiek zaczerwienienia. Wizyty na siłowni zazwyczaj kończą się strugami wylanego potu, w przypadku pach ten pot dodatkowo potęgował podrażnienie, dlatego już po pierwszej sesji depilacji na nogi zdecydowałam się na depilację pach.

Depicenter możemy liczyć na miłą atmosferę i bezboleśnie przeprowadzony zabieg, to za sprawą Poli, która dba o nasz komfort i cały czas, na bieżąco chłodzi depilowane miejsce kompresem chłodzącym. Depilując pachy mamy ten komfort, że samej depilacji możemy się poddać również w porze letniej, co w przypadku depilacji nóg czy rąk jest zdecydowanie zabronione. Niestety depilowanych miejsc przez 3 tygodnie nie możemy eksponować na słońcu zarówno przed, jak i po depilacji.

Kilka przydatnych słów na temat depilacji laserowej LightSheer Duet. Laser działa tylko na włosy w pierwszej fazie wzrostu (ok. 30%), zabieg należy powtórzyć przynajmniej kilkukrotnie w odstępach czasu wynoszących 4-6 tygodni. Sześć serii gwarantuje pozbycie się 95% włosów i gładką cerę na bardzo długi czas! Pierwsze efekty będą widoczne po dwóch tygodniach od wykonania pierwszego zabiegu - wtedy większość włosów po prostu wypadnie! Po otrzymaniu serii strzałów z pistoletu emitującego skupioną wiązkę światła zostaje pochłonięta melanina znajdująca się w mieszku włosowym, następnie zarodek włosa zostanie zniszczony.

Zastanawiasz się jeszcze, czy laser diodowy jest dla Ciebie? Umów się na bezpłatną konsultację! W gabinecie Depicenter, w którym wykonuję depilację, ceny zaczynają się od 79 zł. Istnieje również możliwość wykupienia atrakcyjnego pakietu.
depilacja laserowa pach, depilacja laserowa nóg, depilacja lightsheer duet, depilacja poznań, depilacja laserowa efekty, beauty,

sobota, 17 czerwca 2017

Wzięliśmy ślub - czyli jak to było 3 czerwca.

3 czerwca 2017 roku wyszłam za mąż. Zostałam żoną mojego przystojnego męża. Przygotowań było mnóstwo. Pod koniec zdarzały się już nawet nerwowe sytuację. To za sprawą wielu przygotowań, dopinania i zakupu samochodu. Wszystko się zbiegło na ostatni miesiąc przed ślubem. Mimo tego dzień ślubu był lekki, wszystko przebiegło pomyślnie, a co najważniejsze wypadło tak, jak sobie marzyliśmy. Cały cykl przygotowań pojawił się na blogu. 

Wracając do soboty 3 czerwca, wstałam około godziny 6. Na 8 miałam fryzjera, do którego musiałam zajechać 15 km. W drodze odebrałam kwiaty. Wróciłam, wypiłam kawę i pojechałam na makijaż. Reszta była już bardziej nerwowa. Oczywiście stres napływam z pojawianiem się nowych gości. Pierwszy przyjechał kamerzysta Jacek, następnie dwie, piękne Panie fotograf i auto ślubne, piękny Mercedes w110 w kolorze białym. Marzył nam się klasyk, pierwotnie myśleliśmy o tym, aby jechać Warszawą do ślubu, jednak ostatecznie wybór padł na skrzydlaka. W kościele powitał nas ksiądz, którego wybraliśmy, ponieważ jest znajomym rodziny. Msza przebiegła lekko, były nawet akcenty humorystycznie. Od strony muzycznej mszę poprowadziły dwie Panie z kwartetu Sonore. Była oprawa skrzypiec i wiolonczeli. Grały delikatnie, lekko, nie sposób było nie uronić łzy. Nawet i ja w pewnym momencie delikatnie płakałam. Wyjście z kościoła i momentalnie cały stres minął. Dojazd na sale, wiele życzeń, przemiłych słów. Obiad i.... o właśnie, pierwszy taniec, do którego przygotowywaliśmy się od stycznia. Tańczyliśmy do piosenki Marillion - Beautiful. Piękny kawałek, który warto odsłuchać. Wesele przetańczyłam do rana, były również poprawiny i poprawiny poprawin :)

Ślub to jeden z najcudowniejszych dni w naszym życiu. Teraz mam męża i może pora na założenie rodziny, aby spotkał nas również cudowny dzień w życiu. Jako żona czuje się naprawdę spełnioną kobietą, a mój maż jest czuły, kochany. /to facet, przy którym czuje się wyjątkowo bezpiecznie i o nic się nie martwię. Teraz zabieramy się powoli za planowanie "miesiąca miodowego", który dopiero podczas urlopu w sierpniu. Suknia niestety nie przetrwała sesji, Cieszę się natomiast, że udało mi się ją dorwać bardzo tanio i teraz ni jest mi jej szkoda. Była piękna, lekka i mogłam w niej śmiało przetańczyć całą noc, również jak buty, które były mega wygodne. 
fotograf ślubny poznań, granatowy garnitur pan młody, lifestyle, sesja ślubna poznań, sesja ślubna skansen, skromna suknia ślubna, ślub,

środa, 14 czerwca 2017

Skomponuj własny kosmetyk z Creamy.

Dużo czytam na temat pielęgnacji twarzy, co robić, aby była piękna bez jakichkolwiek problemów skórnych. Wszędzie znajdziemy informację, że podstawą jest oczyszczanie. To właśnie oczyszczanie twarzy pełni najważniejszą funkcję w całym procesie pielęgnacji cery. Do tej pory do pielęgnacji używałam żel myjący bądź mleczka. Wertując jednak informację, na temat pielęgnacji twarzy znalazłam ciekawy artykuł - mycie twarzy olejem. Właśnie ten artykuł zachęcił mnie do zakupu oleju do oczyszczania twarzy.

Szukając odpowiedniego kosmetyku, trafiłam na kosmetyki Creamy, które wyróżnia wysoka jakość. Kosmetyki Creamy tworzone są z pasji oraz miłości do natury. Składniki zawarte w produktach w większości są pochodzenia roślinnego otrzymywane w drodze ekologicznych procesów m.in. wytłaczanie na zimno, destylacja z parą wodną. Creamy to również możliwość samego skomponowania swojego kosmetyku od podstaw. Znając mnie, zapewne wiecie, że nie spoczęłam na jednym olejku do mycia twarzy i dobrałam hydrolat lawendowy oraz masełko pomarańczowe do ciała. Hydrolat to kosmetyk, z którym spotkałam się po raz pierwszy. Idealny dla skóry wrażliwej i podrażnionej. Masełko pomarańczowe stworzone całkowicie z naturalnych składników jest wręcz ukojeniem dla mojej suchej skóry. Czuje się muśnięta plasterkiem pomarańczy, to za sprawą zapachu, który jeszcze długo unosi się w mieszkaniu po użyciu masełka.

Proste opakowania, ładna stylistyka i same drogocenne bogactwa ukryte wewnątrz słoiczków. W trzech krokach stworzysz swój naturalny kosmetyk. Wystarczy, że wybierzesz bazę, dobierzesz składniki i zrealizujesz receptę. Przy całym procesie specjaliści Creamy będą do Twojej dyspozycji. Olejkiem do mycia twarzy jestem zachwycona i nawet moja makijażystka ślubna zauważyła znaczną poprawę mojej cery, która stała się nawilżona i delikatna. To świetna opcja do osób, które zmagają się ze skóra suchą, pozbawioną blasku. Z każdym krokiem do naturalnych kosmetyków wykonuję co raz lżejszy makijaż, więc może już niedługo całkowicie pozbędę się podkładów i kremów BB. Bransoletka - Paul Hewitt timeandmore.pl 
kosmetyki naturalne blog, kosmetyki świeże, hydrolat lawendowy, masło do ciała, mycie twarzy olejem, olejek do mycia twarzy, creamy, kosmetyki creamy, beauty,

sobota, 10 czerwca 2017

Czerwone sandały na szpilce, czarna koszula i jeansowa spódnica.

Moje włosy są już na tyle długie, że tylko fale mogą je zdyscyplinować. Niestety fryzjer, którego uwielbiam i odwiedzam już od kilku dobrych lat, ma ostatnio takie terminy, że może mnie przyjąć dopiero w połowie lipca. W takim wypadku skorzystam pewnie z jakiegoś fryzjera w galerii, przez którą codziennie chodzę do pracy.

Ta stylizacja powstała dokładnie 2 dni po ślubie, akurat, gdy rozwoziliśmy ciasta po swoich miejscach pracy. Na twarzy wyglądam na zmęczoną, nie ma się co dziwić po dwóch dniach tak cudownych uroczystości. Nie miałam również głowy do szykowania. Ubrałam jeansową spódniczkę, która pojawiła się już na blogu w połączeniu z czerwoną bluzką. Tym razem postawiłam na czarną, luźną koszulę z bonprix, tego dnia był delikatny wiatr, który uniemożliwił odkrywanie ramion. Największym hitem, który chce Wam pokazać, są moje nowe sandały na szpilce z assenta.pl. Ich soczysty kolor nadaje świetnego kontrastu, a mimo wysokiej szpilki są bardzo wygodne. Przetańczyłam w nich całe poprawiny. Stylizację poprawinową znajdziecie na moim instagramie, gdzie pojawiłam się również w sukni ślubnej. To właśnie na instagramie spędzałam najwięcej czasu przez ostatni tydzień. Klasycznie set kończy mała torebka na ramię, tym razem lakierowana Armani Jeans z nucelle. W takich mocnych kolorach czuję się zdecydowanie lepiej. Pastele chyba nie są dla mnie. Z racji, że uwielbiam zegarki to pozwoliłam sobie zrobić mały prezent ślubny w postaci nowego zegarka z lorus

Dziękuję za tyle ciepłych słów i życzeń ślubnych, które otrzymaliśmy od Was na facebook i instagramie. Jestem wręcz dumna, że udało nam się wspólnie we dwoje przygotować tak cudowną ceremonię i wesele. Pod koniec było już stresująco, tym bardziej że jeszcze zajmowaliśmy się kupnem auta - ale się udało! Piękny czas przygotowań minął, a nam pozostaje cieszyć się sobą. Planować dalsze życie i przede wszystkim "miesiąc miodowy, którego już nie mogę się doczekać. 
torebka armani, armani jeans, jeansowa spódnica, sandały na szpilce, czerwone szpilki, czerwone sandały na szpilce, koszula bonrpix, bonprix, zegarek na pasku lorus, zegarek lorus, poznań,

środa, 7 czerwca 2017

BANDI UV expert, czyli mój sposób na ochronę latem.

Wracam do Was po naszym intensywnym weekendzie. Dopiero we wtorek rano udało nam się zakończyć weselny, rodzinny klimat. A wracam do Was z całkowitą nowością - BANDI UV expert, która przyda się nam podczas "miesiąca miodowego", a to już niedługo. Wyruszając na zagraniczny urlop, do kraju gdzie słońce przypieka nas trochę bardziej, warto pomyśleć o porządnej ochronie przeciwsłonecznej. Nawet tutaj w Polsce musimy pamiętać o kremie z odpowiednim filtrem SPF, aby nasza skóra zachowała młodość na dłużej. Unikajmy fotostarzenia skóry, gdyż nadmiar słońca dodaje nam lat. Opalenizna jest fajna, jednak wszystko z umiarem.

BANDI UV expert to seria, która ochroni naszą skórę przed promieniami słonecznymi. To wszystko za sprawą bardzo wysokiej ochrony UVA, UVB, VIS, IR. Pre-D3 Zaawansowany krem nawilżający z SPF 50 nadaje się idealnie do pielęgnacji twarzy i ochrony tatuażu przed promieniami słonecznymi. Całkowicie blokuje promienie słoneczne. Zaawansowany, lekki, niebielący krem nawilżający, przeznaczony do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju cery, przez cały rok. Seria BANDI UV expert to również Aksamitna mgiełka do ciała SPF 6, która idealnie odświeża podczas upalnych dni, dodatkowo chroniąc i pozostawiając skórę pełną blasku, natomiast Emulsja kojąco regenerująca do twarzy i ciała doskonale nawilża i regeneruje skórę oraz przedłuża trwałość opalenizny. Do stosowania przez cały rok jako intensywne nawilżenie, ukojenie skóry. Zawiera regenerujące estry masła shea, pantenol oraz olej arganowy. Całkowitą nowością jest złote mleczko opalające pod prysznic, stopniowo opala, intensywnie nawilża i wygładza skórę. Zawiera drogocenne oleje z orzechów arganowych i buriti, dzięki którym skóra wygląda piękniej i emanuje zdrowym blaskiem.

Mając kosmetyki BANDI UV expert, jestem absolutnie gotowa na zbliżający się urlop. Marzy mi się włoskie wybrzeże morza Śródziemnego ♥ Już nie mogę się doczekać tych beztroskich, ciepłych dni spędzonych z moim mężem.
BANDI Uv expert, spf 50, spf 30, spf 6, krem z filtrem, krem na tatuaż, krem do opalania, mgiełka na lato, żel pod prysznic, samoopalacz, balsam brązujący, beauty, co zabrać na urlop, kosmetyki bandi, krem do opalania,